
Postanowienia noworoczne – czy dać im jeszcze jedną szansę?
Niedawno świętowaliśmy Nowy Rok. Ta noc często łączy się ze skrajnymi emocjami – irytuje i przytłacza presją wszechobecnych oczekiwań dobrej zabawy („Jaki Nowy Rok, taki cały rok”) lub budzi ekscytację i nadzieję na lepszą przyszłość, zaostrza apetyt na zmiany, nowe otwarcie. Niezależnie jednak od nastawienia, jest to na pewno czas, który skłania do podsumowań i sprzyja postanowieniom, dotyczącym tego, co zrobić w przyszłym roku, by skuteczniej realizować ważne dla siebie cele czy wartości.
Schudnąć. Poświęcać więcej czasu bliskim. Zacząć więcej czytać. Jeść zdrowo. Rzadziej wchodzić na Facebooka. Kto z nas tego nie zna? Jednak bądźmy realistami – ile z tych postanowień udaje się realizować dłużej niż przez kilka tygodni? Lub dni…
Dlaczego postanowienia noworoczne mogą zniechęcać? I jak to zmienić?
„Moim postanowieniem noworocznym jest nie robić postanowień noworocznych” usłyszałam ostatnio. W mojej głowie od razu pojawiło się pytanie: dlaczego? No tak, próbując wielokrotnie i nie odnosząc sukcesu, można się zniechęcić. Dla wielu z nas postanowienia noworoczne mogą kojarzyć się już tylko ze źródłem poczucia porażki i rozczarowania, dlatego chcemy ich unikać. Jednocześnie nie umiemy lub nie chcemy odpuścić sobie dawnych niepowodzeń w obawie, że to nas rozleniwi i na dobre utkwi w sytuacji, która nam nie odpowiada.
To, że w przeszłości dawne nawyki wygrywały z nowymi postanowieniami jest uzasadnione sposobem, w jaki funkcjonują nasze mózgi – są one stosunkowo odporne na zmiany i potrzeba wielu powtórzeń zmodyfikowanych zachowań, by zmienić ich ścieżki neuronalne. Lecz nawet znajomość tych faktów z zakresu neuropsychologii nie sprawi, że dla wszystkich z nas dotychczasowe porażki w postanowieniach przestaną być stresujące. Zwłaszcza jeśli mamy tendencję do rozpamiętywania niepowodzeń i biczowania się za potknięcia. Nie odpuszczamy sobie, ponieważ wydaje nam się, że autokrytyka zmotywuje nas, sprawi, że w przyszłości będziemy twardsi. Paradoksalnie bycie dla siebie surowym krytykiem nie sprawia, że chce nam się starać bardziej, wręcz przeciwnie. Jak pokazują badania, samokrytyka wiąże się z mniejszym poziomem motywacji i mniejszą poprawą w przyszłości.
Kluczem do rozwoju nie jest autokrytyka, ale samo-współczucie, czyli bycie dla siebie ciepłym, łagodnym, wspierającym i uprawomocniającym. Okazuje się, że taka postawa wobec samego siebie w obliczu niepowodzenia, ale i na codzień, zmniejsza poziom odczuwanego lęku i depresji, a zwiększa spokój oraz co ważne w kontekście tego artykułu, sprawia też, że czujemy się bardziej zmotywowani do pracy nad zmianami, na których nam zależy.
Gdy już to wiesz, spróbujmy podjeść do postanowień noworocznych w sposób inny niż do tej pory.
Odpuszczanie sobie
Po pierwsze: WYBACZ SOBIE. Uznaj, że błędy, potknięcia i niezrealizowane plany są w porządku. To zdarza się każdemu z nas, jest normalne. Niewykorzystane karnety na siłownię, ciastka zjedzone w chwili słabości, serial obejrzany w dwa dni i piętrząca się sterta książek „do przeczytania na już” to wszystko jest ok. Skoro się nie udało, to znaczy, że w danej chwili nie mogło być inaczej. Żyłeś/żyłaś najlepiej jak potrafiłaś/potrafiłeś. Stań się swoim przyjacielem /przyjaciółką i sprzymierzeńcem/sprzymierzeńczynią – bądź dla siebie życzliwy/życzliwa, daj sobie wsparcie i słowa otuchy, gdy będą potrzebne. Przypomnij sobie, że sukces odniesiony za pierwszym razem jest rzadkością i że zwykle potrzeba wielu prób, aby zmienić dotychczasowe przyzwyczajenia.
Jasny i możliwy do osiągnięcia cel
Jak wspomniałam wcześniej, tym co najczęściej wstrzymuje nas przed nowymi postanowieniami są niepowodzenia w starych. A przyczyną takiego stanu rzeczy bywają najczęściej nierealistyczne, przerastające nas cele. Są tak ambitne, że zamiast motywować, sprawiają, że czujemy się bezradni/bezradne, nasza samoocena spada, a my uciekamy daleko od nich.
Dlatego drugą rzeczą, którą warto zrobić, aby sprawić, że postanowienie noworoczne przestanie być jedynie źródłem poczucia porażki lub upokorzenia, jest odpowiednie wyznaczenie i sformułowanie swojego celu.
W naszym gabinecie podczas wyznaczania celów terapii korzystamy z koncepcji ich formułowania metodą SMART. Nazwa ta to akronim słów „specific” (konkretny), „measurable” (mierzalny), „achievable” (osiągalny), „relevant” (istotny), „time-bound” (określony w czasie). Dzięki rozpisaniu swojego celu zgodnie z tym schematem zwiększamy szansę na jakiego osiągnięcie. Pomaga nam to uporządkować w głowie czego naprawdę chcemy i wyznaczyć kolejne kroki działania.
Co chcesz zmienić i jak poznasz, że to się stało?
Ok, więc zastanów się teraz co konkretnie chciałabyś/chciałbyś osiągnąć w tym roku. Może na przykład wykształcić jakiś nowy nawyk, spędzać więcej czasu ze swoimi bliskimi, schudnąć kilka kilogramów? Bądź dokładny i unikaj ogólników. Jeśli mówisz o poprawie relacji z przyjaciółką, to co konkretnie masz na myśli?
Teraz zastanów się jako to zauważysz, że cel został osiągnięty? Może pomoże Ci wyobrażenie sobie sposobu, w jaki inni zauważyliby, że dokonałeś/dokonałaś tego, na czym Ci zależało, gdyby wszędzie za Tobą chodzili. Może na przykład udało Ci się przebiec maraton albo zdać egzamin z języka na konkretnym poziomie? Dzięki temu będziesz wiedziała/wiedział dokąd zmierzasz, a po namyśle przyjdzie też odpowiedź jak zacząć.
Bądź realistą/realistką
W kolejnym kroku zastanów się czy wybrany cel jest realistyczny. Czy faktycznie to co postanowiłeś/postanowiłaś osiągnąć jest zależne od Ciebie albo możliwe do spełnienia. Jaki bowiem wpływ mam na to czy w tym roku spotkam miłość swojego życia? Albo jakie są szanse, że zostanę modelką, mając 160 cm wzrostu? Czy prawdopodobne jest chodzenie 7 razy w tygodniu na siłownię, jeśli pracuję na pełen etat i często wyjeżdżam służbowo? Jeśli Twój cel nie spełnia kryterium realności, warto zastanowić się czy da się go jakoś przeformułować. Na przykład z postanowienia „zakochać się w kimś” na „poznać nowych ludzi”, co może pomóc w zrealizowaniu pierwotnego marzenia, ale i uniknąć frustracji.
Uświadom sobie dlaczego cel jest dla Ciebie ważny
A co to oznacza, że cel jest istotny? Zacznij od tego, żeby zastanowić się dlaczego to, co chcesz osiągnąć, a czego nie realizowałaś/realizowałeś do tej pory, jest dla Ciebie ważne. Być może masz mnóstwo argumentów, wyjaśniających dlaczego to byłoby dobre. Ale teraz zastanów się, który z nich jest dla Ciebie osobiście najbardziej przekonujący.
Zapewne do głowy przyjdą Ci jakieś super racjonalne powody, dla których warto będzie zaangażować się w nowe działanie, jak na przykład to, że regularne bieganie pomoże obniżyć ciśnienie. Tak…
Mimo, że lubimy postrzegać siebie jako istoty racjonalne, tym co nas w istocie motywuje są emocje. Zbliżamy się do tego, co jest dla nas dobre, a unikamy rzeczy, które sprawiają, iż czujemy się źle. Jest to w pełni naturalne i uzasadnione z ewolucyjnego punktu widzenia. Oznacza to jednak, że jesteśmy bardziej wytrwali, jeśli dążymy do czegoś, co sprawi, że poczujemy się dobrze, co wywoła w nas pozytywne emocje. Natomiast jeśli podejmujemy działaniu, że tak trzeba, że powinniśmy, wtedy nie czujemy się dobrze. Pojawia się poczucie obowiązku, przymusu, a to nie jest przyjemne. Często dodatkowo w takich sytuacjach może pojawić się stres, a wraz z nim dyskomfort. W poszukiwaniu spokoju, zaczynamy unikać źródła stresu, porzucając swoje postanowienia i znajdując komfort w innych rzeczach lub czynnościach, których staraliśmy/starałyśmy się unikać (np. Oglądając seriale).
Kiedy już to wiesz, spróbuj zastanowić się raz jeszcze: które postanowienia są dla Ciebie ważne? I dlaczego? Jak chciałabyś/chciałbyś się czuć? Znajdź coś, co będzie motywacją na dłużej. Co pomoże Ci znieść trud i wyrzeczenia?
Przeanalizujmy to. Załóżmy, że Twoim celem jest poświęcić więcej czasu dzieciom. Wiesz, że to sprzyja ich rozwojowi, więc początkowo to założenie dostarcza Ci pozytywnych wzmocnień. Jednak czas mija, a Ty nie widzisz żadnych zmian na bieżąco, więc coraz częściej frustrujesz się podczas wspólnego odrabiania lekcji, co z kolei sprawia, że później masz poczucie winy. W rezultacie zaczynasz szukać wymówek by nie stawiać się znowu w powodującej dyskomfort sytuacji. Postanowienie znika. Być może jednak, gdybyś zaczął/zaczęła traktować ten czas jako moment pogłębiania waszych relacji i budowania wspomnień, byłoby Ci łatwiej, a zamiast stresu poczułabyś/poczułbyś przyjemność?
Spróbuj więc przeformułować swoje postanowienia noworoczne na takie, które dostarczą więcej pozytywnych odczuć niż przymusów i ograniczeń. Na przykład z „muszę schudnąć” na „chcę się poczuć zdrowiej/lżej”, z „powinienem/powinnam poświęcić więcej czasu przyjaciołom” na „chcę zwiększyć poczucie przynależności i bycia kochanym/kochaną”.
Zaplanuj zmiany w czasie
Na koniec jeszcze dodaj swojemu postanowieniu ramy czasowe – w połowie ambitne, w połowie realistyczne. Większość z nas ma większe lub mniejsze problemy z prokrastynacją, czyli odkładaniem rzeczy na później, dlatego narzucenie sobie deadline’u może się przydać. Niech data, którą sobie wyznaczymy będzie momentem na podsumowania, wnioski, refleksje – co udało się osiągnąć, co działa, co mniej, co jeszcze chciałbym/chciałabym zrobić w tym aspekcie. A jeśli ani trochę nie przybliżyliśmy się do wyznaczonego celu, również warto się zastanowić dlaczego. Może to tak naprawdę nie jest nasz cel, a narzucony nam z zewnątrz?
Tak wyposażony/wyposażona, jesteś gotowa/gotowy do ponownego stawienia czoła postanowieniom noworocznym. Może już nie takim strasznym, a raczej przyjaznym?
Related Posts
Jak asertywnie wyrażać swoje potrzeby i osiągać cele? Użyj schematu DEAR MAN!
Jak prosić i odmawiać? Zobacz jak stosować DEAR MAN-a!
Doświadczenia pacjentów z diagnozą zaburzenia osobowości typu borderline z umiejętnościami radzenia sobie z kryzysem / stresem w terapii dialektyczno-behawioralnej (DBT)
W tym artykule przedstawione są wyniki badania jakościowego dotyczącego...
Uczestniczenie – umiejętność uważnego życia wg DBT
Rozwój technologiczny dał nam tak wiele możliwości aby być wielozadaniowym, że...
Czy mogę prosić? Czy mam prawo odmówić? Czyli Gra Groszowa
Gra groszowa za pomocą 10 pytań pozwala nam ocenić czy prosić lub odmawiać oraz z...




